I: Gdzie to hurrwa poszło?
KęKę: Idzie hurrwa, dobrze jest. Sam widziałeś, sam byłeś- parę osób jest. W Radomiu wielkie wsparcie i to chyba wyszło z Radomia i poszło do Radomia i to jest chyba perpetuum mobile. Zamknięte koło, jak to wszystkie koła zresztą. W sensie takim, że jak dbasz o miasto to miasto dba o Ciebie.

I: Jak się czujesz jako prekursor rapu (radomskiego)? Jako osoba, która jako pierwsza wydała swój solowy legalny krążek?
KęKę: Ja nie jestem żadnym prekursorem rapu, chłopaki byli na legalnych krążkach- Kotzi z Kaczmarem jako USPM.A czy debiut? Dobrze się czuje wiesz o co chodzi? Jestem jednym z wielu, który z tego miasta wyjdzie… a na pewno jeden wielu, który zasługuje, nie wiem czy najbardziej. No tak się złożyło!

I: Skąd pomysł na tytuł płyty?
KęKę: Takie rzeczy no hurrwa! No taki tytuł, takie rzeczy, taka płyta no tyle takie Życie!

I: Dlaczego Prosto? Czy tylko ta wytwórnia odezwała się do Ciebie?
KęKę:
 Inne wytwórnie się odzywały, ale no hurwaa zadowolony jestem! Poza tym prosto konkretnie się odezwało. Wiesz o co chodzi ? Bez żadnych podchodów podjazdów- Prosto i konkretnie, a mi tego było trzeba było ja wtedy byłem dość nie ogarnięty życiowo. Czasem potrzebny był ktoś bardziej ogarnięty i tak się złożyło i mam nadzieje, że wszystkim to na dobre wyszło. Panie Prezesie melduje wykonanie zadania! (śmiech)

I: Czy będą jeszcze jakieś teledyski do materiału z tej płyty?
KęKę:
 Będą. Tytułów jeszcze nie powiem, ale na pewno jeszcze te płytę będziemy promować. Te dwa ładnie się przyjęły chcieliśmy zrobić coś nietypowego, to nie jest  jakieś bengerowe takie stricte hip-hopowe, ale będą.

I: Na płycie możemy znaleźć kilka już sprawdzonych traków takich jak: „Iskra”, „Jeden Kraj”, „Nie wiedziałaś”. Dlaczego na płycie nie znalazło się „Woogie Boogie”, które tez się bardzo dobrze przyjęło?
KęKę:
 Z „Woogie Boogie” była taka jazda, że to producenta trzeba było spytać, bo obiekcje były do bitu w sensie do sampla użytego w jego produkcji z numeru, który był rok wcześniej. Ale wiesz wrzucił bym „Woogie Boogie”  to ktoś by powiedział dlaczego nie wrzuciłem „Chorch” czy czegoś innego. Nie chciałem nawalić tych starych kawałków z pięć, bo to naprawdę ma być nowa płyta, a te trzy numery to ma być hołd dla tych co słuchają mnie od dawna, a nigdy nie mieli mnie na fizyku. Myślę, że jest dobrze, bardzo dobrze- udało się to wypośrodkować.

I: Czemu dopiero Teraz ta płyta?
KęKę:
 Wiesz nie ogarniałem tego. To się tak wydaje, a zrobienie płyty to jest naprawdę dużo załatwiania teraz jak ja to wreszcie widzę od wewnątrz to jest naprawdę ciężka praca. Czy nawet nielegalna to jest praca od podstaw i to trzeba mnóstwo rzeczy załatwiać, za parę sznurków tam pociągnąć, jakieś okładki rzeczy dogadywać, projekty, wszystko to nie jest na moją głowę.

I: Czego można życzyć KęKę po premierze płyty?
KęKę:
 Wiesz co… Żeby było bez wad wszystko, w sensie takim że jak już włożyłem nogę w ten mainstream, to żeby tych drzwi mainstreamowych nikt mi już nie zamknął i nie tylko mi bo za mną, a nawet obok mnie będzie jeszcze trochę chłopaków z Radomia. SALUT!!

Z Kęke rozmawiał Igor Jasiński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj