Więc złap za lejce, daj z siebie więcej!

Ponad tydzień temu dobiegła końca wielka trasa koncertowa GrubsonaBRKJotoskleja i Jareckiego. Jeden z koncertów w ramach tego tour odbył się także w Radomiu – 6 kwietnia 2013 roku w klubie G2, a tuż przed nim fani artystów mogli spotkać się z nimi w Galerii Słonecznej. W sklepie Sizeer pojawiło się naprawdę wiele osób w różnym wieku. Przez długi czas oczekiwali na autograf, zdjęcie ze swoimi idolami. Był i płacz, i krzyk, i śmiech. Przy okazji udało się przeprowadzić krótką, ale treściwą rozmowę z Grubsonem i BRK, którą zdecydowanie powinniście przeczytać!

Koncert w Radomiu to przedostatni koncert Waszej trasy. Jak oceniacie ją z perspektywy czasu? Który występ był najlepszy? 

BRK: Wszystkie były najgorsze.
Grubson: Naprawdę. Hehhe, żartuję oczywiście. Na każdym koncercie była inna atmosfera, działo się, że ojojoj, ogień był zawsze. Dziękuję tym, którzy przychodzili na koncerty, bo za każdym razem dawali z siebie wszystko!

Jak wspominacie przebieg prac nad płytą? 

Grubson: Zanim powstała płyta, to już wcześniej wspólnie działaliśmy. Dlatego też tworzyliśmy ją w przyjaznych warunkach, to raz, a dwa – znam Bartka 4 lata, a gdy robiliśmy płytę, to miałem wrażenie, że znam go 20 lat. Także zajebisty klimat, podobne tematy, autorytety.
BRK: Priorytety.
Grubson: Tak, priorytety.
BRK: Niestety. (śmiech)

Grubson 29

Płyta „Gruby brzuch” obfituje w pozytywne brzmienia. „Złap za..”, „Ostatni raz” niosą optymistyczne przesłanie. Tacy jesteście prywatnie czy tylko w muzyce? 

BRK: Prywatnie też. Nie staramy się kłamać ani udawać kogoś innego.
Grubson: Jesteśmy po prostu sobą i moim zdaniem to widać i słychać. Szczególnie na koncertach. Nie tylko w tych kawałkach, które wymieniłaś, ale np. też „Zacieszacz” czy „Parchy” to też jesteśmy my. Wiesz, zdarza się, że jesteśmy wariatami, zdarza się, że jesteśmy poważni, czy śmieszni, itd. Ale na pewno to cała prawda. Jak najbardziej.

A który kawałek z płyty jest Waszym ulubionym?

BRK: Dla mnie „Co słychać”, bo moim zdaniem to jeden z najlepszych bitów Grubego, odkopany jeszcze z czasów płyty „O. R. S.”. Ja już wtedy się w nim zakochałem. I myślę, że to najlepszy kawałek z albumu, choć trochę niedoceniony, bo w sumie nie gramy go nawet na koncertach. To trochę bardziej do słuchania numer niż do grania, ale przesłuchałem go najwięcej razy.
Grubson: A dla mnie najlepszy kawałek to „Parchy”.

Dlaczego? 

BRK: Bo jestem taki zły. (śmiech)
Grubson: Lubię takie bity i to jest po prostu cały Bartek, to jest jego styl. Gdy słucham tego kawałka, to wyobrażam sobie, że jedzie walec, ogromny walec muzyczny, dlatego „Parchy” to dla mnie najlepszy utwór.

Macie w planach kontynuację „Grubego Brzucha”? Będzie kolejny album? 

Grubson: Może niekoniecznie pod pseudonimem Gruby Brzuch..
BRK: Ale będziemy dalej współpracować. Ta płyta była dość mocnym połączeniem nas dwojga, niewielu gości, itd. A teraz Tomek będzie współpracować ze mną i z Jarkiem przy produkcji naszej płyty i szykujemy też płytę Grubego.
Grubson: Cały czas będziemy działać.  Do końca świata!

Będąc przy temacie Twojej nowej płyty. Jaka ona będzie? Jaka tematyka? 

BRK: Jazzowa. (śmiech)
Grubson: Tak, jazzowa. Wiesz, nie chcę zdradzać tematyki, ale będzie to po części powrót do „O. R. S.”, a trochę jeszcze inna opcja. Różne eksperymenty, zobaczycie sami!

Macie w planach nakręcenie jeszcze teledysku do któregoś kawałka z płyty „Gruby Brzuch”?

BRK: Chyba nie zdążymy, ale może spontanicznie coś wyjdzie.
Grubson: Dokładnie. Chociaż prawdopodobnie ukaże się klip koncertowy do „Szansy”.

Kto w ostatnim roku najbardziej zaskoczył Was na scenie hip hopowej? 

BRK: Hades.
Grubson: Tak, Hades. Bisz.
BRK: Ostry, to nawet nie muszę wymieniać.
Grubson: Rozwalił mnie Hades. Płyta Łony także. Zeus też. Dużo fajnych płyt wyszło w tym roku.

Kiedy możemy się spodziewać czegoś nowego od 3ody Kru? 

Grubson: Hm, nie mam zielonego pojęcia. Nagraliśmy teledysk do płyty „Kosmos”. Do utworu „Sytuacja wyjątkowa”. Czyli cała 3oda Kru w komplecie. Premiera przewidywana na kwiecień.

Jakie macie plany na najbliższe miesiące? 

BRK: Odpocząć.
Grubson: Koncerty. Ta, odpocząć (śmiech). Chyba nam się nie uda. Gramy koncerty z bandem. Zapraszamy serdecznie, bo tego jeszcze nie było, jeśli chodzi o Grubsona. Na pewno będzie całkowicie inaczej i jeszcze więcej energii za sprawą instrumentów żywych. Także cały maj, aż do września koncertujemy i będzie dwa razy gorzej.

Macie w planach występ na Hip Hop Kempie w Czechach? 

Grubson: Na milion procent. Na bank.
BRK: Ktoś właśnie ogłosił na Facebooku, że chcesz tam zagrać.
Grubson: Tak, chcę zagrać, to raz. A dwa – zajebiści artyści są na żywo, np. Kendrick Lamar, Apollo Brown, Oddisee. Strasznie się nimi jaramy, dlatego chcemy też ich zobaczyć.

Jakie macie oczekiwania względem koncertu w Radomiu? 

BRK: Tak jak zawsze – boimy się.
Grubson: Boimy się, że będzie piekło. Tak jak zawsze w Radomiu, naprawdę. Ostatnio był potop i mam nadzieję, że tym razem przeżyjemy.

Dzięki za wywiad i życzę udanego koncertu!

Grubson i BRK: Dzięki wielkie!

A ci, którzy uczestniczyli w koncercie, doskonale wiedzą, że był on totalną miazgą. Natomiast ci, którzy nie mogli się na nim pojawić, zdecydowanie powinni obejrzeć galerię zdjęć, która jest dostępna tutaj.

Wywiad przeprowadziła: Darja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj